czwartek, 9 maja 2013

"Trzy metry nad niebem" Federico Moccia


Babi, dziewczyna z dobrego domu, świetna uczennica i przykładna córka,
poznaje Stepa, agresywnego chuligana, którego życie składa się z ćwiczeń na siłowni,
wyścigów na motorze i bezsensownych bijatyk.
Mimo krańcowo różnych charakterów, a także sprzeciwu apodyktycznej matki Babi,
zakochują się w sobie bez pamięci.
Pod wpływem tej miłości zmieniają się oboje.
Babi otwiera się na świat, dojrzewa, a Step łagodnieje.
Babi jest jedyną osobą, której Step powierza swój mroczny sekret...




"Słońce wędruje coraz wyżej, jest piękny poranek.
Ona jedzie do szkoły, on jeszcze nie spał tej nocy. Dzień jak inne.
Ale przed światłami on staje obok niej. I dlatego ten dzień nie będzie jak inne."
 
[str. 8]

Zbieg okoliczności. Zwykła wymiana spojrzeń. Tylko tyle wystarczyło, aby życie ich obojga się zmieniło, aby ich losy się pokrzyżowały. Dwa odmienne charaktery i sposoby bycia. Ona, Babi, dziewczyna z dobrego domu, dobrze się uczy, swoim nienagannym zachowaniem daje przykład siostrze. On, Step, chłopak przystojny, jednak buntowniczy, rozwiązujący problemy za pomocą pięści. A za jego łobuzerskim stylem życia kryjąca się tajemnica z przeszłości. Początkowo niezadowolona z nawiązania tej przypadkowej znajomości Babi, z czasem zmienia swoje zdanie i coraz częściej i chętniej widuje się z chłopakiem. Dzięki temu oboje dużo zyskują. Ona staje się odważniejsza a on łagodnieje. Aby być razem, decydują się na wiele kompromisów i wyrzeczeń. Jednak czy siła ich miłości, będzie wystarczająca, a różnice pomiędzy nimi nie za duże?

Federico Moccia stworzył piękną, momentami śmieszną, a czasem wzruszającą powieść o sile pierwszej miłości. O zwyczajnych problemach, które w obecności bliskich osób stają się mniejsze. O przyjaźni, mającej tak wielkie znaczenie w naszym życiu. Bo, kto jak nie dobrzy przyjaciele, pomagają nam się podnieść w ciężkich chwilach? Oraz o nadziei na lepsze, szczęśliwsze jutro.

Niewątpliwym atutem powieści jest umiejscowienie jej w pięknych i ciepłych Włoszech, gdzie na każdym rogu można znaleźć przyjemne kawiarenki, pizzernie czy kluby, a młodzież pod osłoną nocy bierze udział w nielegalnych wyścigach na motorach. Dodatkowo czytanie ułatwia język jakim posłużył się pisarz. Jest łatwy w odbiorze i przyjemny. Imiona się nie mylą, a kartki same się przewracają w szybkim tempie. Akcja toczy się płynnie a niektóre wydarzenia potrafią zaskoczyć czytelnika.

Już dłuższy czas planowałam przeczytanie tej książki. Słyszałam na jej temat same pochlebne opinie, a po przeczytaniu "Wybacz, ale będę ci mówiła skarbie" autor zaskarbił sobie moją sympatię. Lektura ta mnie jednak troszkę rozczarowała, a historia nie porwała tak, jak miałam nadzieję, że to zrobi. Ta piękna historia o miłości wbrew wszelkim przeszkodom jest skierowana przede wszystkim do nastoletnich czytelników, którzy właśnie przeżywają swoje pierwsze zakochania. Muszę przyznać, że miło było powrócić wspomnieniami do tych kilku lat wstecz, kiedy ja sama przeżywałam pierwsze zauroczenia. Z chęcią też sięgnę po kontynuację przygód bohaterów. Przyjemna i lekka lektura, idealna na wieczorny relaks po ciężkim dniu na uczelni, czy w pracy. 

"- Jestem szczęśliwa. Nigdy w całym swoim życiu nie czułam się tak dobrze. A ty?
- Ja? - Przytula ją do siebie. -  Ja czuję się znakomicie.
- Tak, że mógłbyś dotknąć palcem nieba?
- Nie, nie tak.
- Jak to, nie tak?
- O wiele wyżej. Co najmniej trzy metry nad niebem."
[str. 307]

5 komentarzy:

  1. Film bardzo mi się podobał, książki jeszcze nie czytałam, ale zamierzam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Federico - mój ulubiony! Cieszę się, że zyskuje coraz większą popularność przez chociażby takie posty na Twoim blogu :)Pozdrawiam! ;*

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam wielką ochotę na "Trzy metry nad niebem". Film bardzo mi się podobał.
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zaczęłam oglądać ekranizację tej powieści, jednak po 30 minutach oglądania tej bezsensownej i nudnej fabuły po prostu wymiękłam i dałam sobie spokój. Po książkę z pewnością nie sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ostatnio potrzeba mi takich relaksujących książek, dlatego chętnie sięgnę po "Trzy metry nad niebem". Film zrobił na mnie świetne wrażenie, dlatego mam nadzieję, że książka również przypadnie mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń