czwartek, 12 lipca 2012

"Oczarowanie. Życie Audrey Hepburn" Donald Spoto


Obszerna, wyważona, oparta tylko na faktach, wywiadach i sprawdzonych źródłach
relacja z życia i twórczości wielkiej i powszechnie uwielbianej gwiazdy Hollywood.
W przypadku Audrey Hepburn Spoto nie miał łatwego zadania, gdyż jego bohaterka
słynęła z całkowitej dyskrecji w sprawach życia osobistego.
U szczytu sławy wycofała się z grania w filmach,
by być żoną włoskiego psychiatry i spokojnie wychowywać synów.
Zasłynęła jednak raz jeszcze - w nowej roli,
bezgranicznie oddanej sprawie pomocy dzieciom trzeciego świata
ambasadorki UNICEFU.





Zapewne każdemu obiło się o uszy nazwisko Audrey Hepburn. Pewnie każdy, choć może nie być tego do końca świadomym, widział jakieś jej zdjęcie, przeczytał o niej artykuł, lub zobaczył chociaż fragment filmu. Była wyjątkową aktorką, a do dziś jest uważana za ikonę mody, która nadal zajmuje wysokie miejsca w rankingach najlepiej ubranych kobiet w historii kina.

Donald Spoto pisząc biografię Audrey podjął się bardzo trudnego zadania, ponieważ ona sama bardzo ceniła sobie prywatność i unikała osobistych tematów w publicznych rozmowach lub wywiadach. Na podstawie różnych dokumentów, jej wypowiedzi, prywatnej korespondencji oraz relacji jej rodziny, bliskich i współpracowników udało mu się stworzyć historię jej życia.

Urodzona przez holenderską baronessę Audrey, miała ciężkie dzieciństwo. Rozstanie rodziców, wybuch wojny, czas ubóstwa i głodu w dużej mierze ukształtowały jej przyszły pogląd na świat i problemy, z którymi zmagają się ludzie. Była, i pozostała już do końca życia, osobą niepewną siebie i swojego talentu, która łatwo się załamywała i wpadała w depresję, i zawsze marzyła o utworzeniu szczęśliwej rodziny z gromadką dzieci. Jednocześnie była pełna empatii, sympatyczna i miła.  Jak dowiadujemy się z książki, jej życie nie było łatwe i nie wszystko szło tak, jakby Audrey tego chciała. Często natrafiała na przeciwności i niespodzianki losu. Nieszczęśliwe miłości i małżeństwa, poronienia, brak kontaktu z ojcem. W tym wszystkim wspierali ją jednak bliscy przyjaciele, których z łatwością sobie zjednywała, i którzy zawsze przy niej byli.

Biografia, pisana przyjaznym językiem i stylem, przedstawia nam postać Audrey Hepburn od jej najmłodszych lat, aż do śmierci. Poznajemy ją jako kobietę, aktorkę, żonę i matkę. Dowiadujemy się, jakie miała plany i marzenia, czego pragnęła, a od czego stroniła. Autor zaznajamia nas też z jej filmami, rolami, przywołuje zdania współpracowników na temat aktorki. Podaje wiele faktów i nazwisk. Momentami można się jednak pogubić w tych wszystkich nazwiskach i datach. Ich ilość była dla mnie momentami przytłaczająca i męcząca. Książka przeznaczona raczej dla tych, którzy interesują się postacią Audrey, jej życiem i karierą. Czyli głównie dla fanów. 

(...) zdaniem Pecka nie było w Audrey „odrobiny podłości czy małostkowości. Miała dobry charakter, co, jak sądzę, ludzie wykorzystywali. Obca jej była obmowa, chciwość, plotki, tak często spotykane w branży. Bardzo ją lubiłem, a prawdę mówiąc, kochałem Audrey. Łatwo było ją kochać”.
[str. 67]

7 komentarzy:

  1. nie przepadam za biografiami, zwłaszcza osób, które niezbyt mnie interesują, zatem pass
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiem komu mogłabym polecić.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ksiazka zapowiada sie ciekawie, wiec moze sięgnę po nia w najbliższym czasie :) Przy okazji zapraszam do siebie :)

    Pozdrawiam!

    http://aleksiazka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. myślę, że sięgnę po nią, Audrey wydaję się być interesująca, oglądałam o niej dokument, jeżeli chodzi o jej życie to rzeczywiście jest o czym pisać.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nazwisko nie jest mi obce, ale tak szczerze to osoba Audrey niezbyt mnie interesuje. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja za to bardzo lubię Audrey. Nie wiem, czy można mnie nazwać jej fanką, lecz nie zmienia to faktu, że biografia leży już na regale i cierpliwie czeka na swoją kolej...

    OdpowiedzUsuń
  7. wydaje się być interesujaca książka . ;)
    zapraszam do mnie books-for-imagination.blogspot.com i oczywiście obserwuje . :*

    OdpowiedzUsuń