niedziela, 13 maja 2012

"Jedenaście minut" Paulo Coelho

Maria, młoda dziewczyna z brazylijskiej prowincji, wyrusza w daleką podróż. Jednak świat jest inny, niż sobie wyobrażała. Gorzkie doświadczenia sprawiają, że zostaje prostytutką. Decyduje się na życie bez miłości i wpada w pułapkę, z której wybawić może właśnie miłość.

Jedenaście minut to współczesna baśń dla dorosłych, przypowieść o seksie, miłości
i przeznaczeniu, które sprawia, że kręte ścieżki naszego losu mogą nieoczekiwanie poprowadzić nas ku szczęściu, choć dawno przestaliśmy w nie wierzyć.


Jedenaście minut to zarazem głębokie studium o naszej seksualności, o jej sacrum
i profanum, o tak ważnej sferze naszego życia, a zarazem tak zakłamanej. To powieść, która nie pozwala na obojętność i budzi nadzieję, że spotkanie z drugim człowiekiem
może być najważniejszym doświadczeniem naszego życia.


Lubię twórczość Paulo Coelho, chociaż momentami wydaje mi się trudna w odbiorze. Po tę książkę sięgnęłam z ciekawości. Słyszałam bowiem dużo dobrych opinii na jej temat. Postawiłam jej wysoką poprzeczkę, której jednak nie przeskoczyła. Historia mnie nie urzekła. Spodziewałam się czegoś lepszego i chyba trochę innego (chociaż trudno mi powiedzieć w jakim sensie).

Zgodnie z opisem z okładki, była to powieść o poszukiwaniu seksualności i wiary w sam seks. Dla mnie jednak była to bardziej opowieść o poszukiwaniu przez różne bodźce samego siebie i swoich granic. Bo tam, gdzie nie ma już granic, jesteśmy tylko my.

Historia zawarta w książce jest w jakimś stopniu oparta na faktach. Pomysł i wykonanie okazało się całkiem niezłe. Poprzez opisane emocje można zrozumieć motywy kierujące kobietami, które decydują się na taką formę zarobku. W całej książce można też znaleźć kilka perełek w postaci cytatów.

Powieść raczej dla fanów Paulo Coelho lub dla tych, którzy poszukują jakiejś inspiracji w sferze łóżkowej, chociaż nie jestem pewna, czy znajdą w niej coś, czego by jeszcze nie wiedzieli. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz